Ta witryna używa plików Cookies w celach reklamowych, statystycznych i technicznych. Korzystając z witryny wyrażasz zgodę na ich instalację.
Szczegóły na temat plików Cookies i możliwości ich wyłączenia w swojej przeglądarce znajdziesz w naszej Polityce Cookies.

Instrukcja oddawania moczu

Ostatnio zajmuję się głównie tematami okołofallicznymi. Po entuzjastycznym odbiorze poprzednich wpisów mam wrażenie, że tego właśnie potrzebujecie, Szanowni Czytelnicy. Dzięki uprzejmości Jacka Dudy (zbieżność nazwisk przypadkowa) mogę przedstawić Wam kolejny niebanalny problem natury egzystencjalnej. Dosłownie parę kresek, a tyle rozterek, tyle dylematów! Po pierwsze, od razu wyjaśniam, że ds design to nie DentystaSadysta design. Nie [...]

Czy dentyści mają powodzenie u płci przeciwnej?

Odpowiedź na pytanie zadane powyżej jest oczywista. Dentyści mężczyźni to najznakomitszy kąsek na rynku kontaktów damsko-męskich. Wśród wtajemniczonych panuje nawet przeświadczenie, że na studiach należałoby ze względów praktycznych połączyć stomatologię z wenerologią… Dlaczego o tym piszę? Bo dostałem ostatnio mailem niesamowitą propozycję: Privet. Mam na imie Elena. Chce, aby znalezc milosc, slub i zbudowac szczesliwa rodzine [...]

Sen o zębach

Kolejny ciekawy sen. Czekam na interpretacje. Otóż śniło mi się, że w jakiś niewyjaśniony do końca sposób (specjalna kamera, mikroskop, endoskop?) mogłem zajrzeć do dziury w swoim zębie. W powiększeniu. Dziura była ogromna. Ciemna, paskudna jama. Jaskinia. W dodatku biegały po niej szczury. Część z nich była martwa. Ze środka strasznie śmierdziało. Okazało się, że [...]

Stalking! Fanka mnie prześladuje!

Pragnę poinformować Szanownych Czytelników, że jestem ofiarą stalkingu. Fanatyczna wielbicielka nie daje mi spokoju. Włamała mi się nawet do bloga! Nie wiem, jak to zrobiła… Nie wiem, w ogóle, jak to możliwe. Otóż, każde powiadomienie o komentarzu, które dostaje na mail, ma w polu „Nadawca” wpisane… „Marie”. Poważnie. Niezależnie od tego, kto faktycznie napisał komentarz… [...]

Dowcip

- Co robi Mieszko na Śląsku? – Mieszko. Uwierzcie mi, próbowałem na wszelkie możliwe sposoby zrobić z tego jakąś przeróbkę dentystyczną, ale nic mi nie przyszło do głowy. Następnym razem bardziej się postaram…

Poezja naszych czasów

Często próbują mnie przechytrzyć spamiarskie komentarze. Zwykle nie daję się nabrać i potrafię rozpoznać spam od normalnego komentarza napisanego przez wiernego wielbiciela. Ale czasami mam wątpliwości. Ostatnio przyszła prośba o moderację komentarza, który zaczynał się od zdania: Gotowy wzór, gdy lampy kryształowe azaliż kinkietu panuje nieco dowolność swojego asortymentu. Toż to prawdziwa poezyja!

DentystaSadysta drwalem w Norwegii?

Miałem taki sen, że znalazłem bardzo ciekawą ofertę pracy. Miałem być drwalem w Norwegii. Tylko potem się zastanawiałem, czy to dobry wybór. Bo wieźli mnie jakąś taką ciężarówką rozklekotaną. Jechałem na „pace”, siedząc na pniach drzew. Strasznie to było niestabilne i bałem się, że spadnę. Nie wiem, jak rozumieć ten sen. Gdybym miał być rzeźnikiem, [...]

Przygoda w sklepie nocnym

Obiecałem, więc piszę… Pewnego razu późnym wieczorem doszedłem do wniosku, że muszę kupić sobie pizzę dziuseppe. Jedyny sklep otwarty o tej porze pełni funkcję nocnego osiedlowego sklepu spożywczo-monopolowego. Bardzo miłe panie tam pracują. Wchodzę, biorę co trzeba i idę do kasy. A tam młodzież ubrana w dresy. Wiek gimnazjalno-licealny. Słyszę jeszcze z daleka „no co ty?! [...]

Dętysta – znakomity pomysł

Bartek w dawno zapomnianym konkursie na wynalazek dentystyczny zaproponował stworzenie stanowiska „dętysty”. Cytuję autora pomysłu: Dętysta (uwaga: DĘTYSTA, nie dentysta) – muzyk, który stojąc tuż za plecami pacjenta wygrywa piosenki na wszystkich instrumentach dętych jednocześnie robiąc pacjentowi taki hałas, że ten zapomina o bólu związanym z czynnościami wykonywanymi przez stomatologa. Pomysł jest na tyle rewolucyjny, że [...]

Pacjent rowerzysta

Poobijany pacjent. Skaleczone ręce, siniaki i ukruszony ząb. – Co się Panu stało? – Panie doktorze! Jechaliśmy z teściem na rowerach. Wiejska droga, niedaleko działki teścia. Jedziemy obok siebie. Dojeżdżamy do rozjazdu. Pytam teścia: „gdzie teraz?”. On na to: „w lewo”. No i kurna skręciliśmy. Ja w lewo, a on w to drugie lewo! Przywaliliśmy [...]