Genialne nagranie chodzi ostatnio po sieci:

Po prostu czyste piękno! :)

Tak przyszło do głowy, że od dobrego trollowania lepsza może być tylko odpowiednia reakcja na trollowanie. I oczywiście od razu przyszły mi do głowy dentystyczne klimaty.

Jakieś fajne dowcipy, które można zrobić dentyście? Proponuję:
1) Przyjść w czarnej pelerynie i plastikowych zębach Drakuli. Mówić z transylwańskim akcentem. Na pytanie „Co Panu/Pani dolega?” odpowiedzieć: „Boli, kiedy piję ciepłe” (drobną wadą tego pomysłu jest fakt, że trudno znaleźć dentystę, który widząc takiego przebierańca zapyta go o stan uzębienia).

2) W czasie zabiegu udawać utratę przytomności, ewentualnie zacząć chrapać. Kiedy przejęty dentysta się nam przygląda i zastanawia się, co robić, znienacka poderwać się i krzyknąć: „Buuuu!”.

3) Po zabiegu niepostrzeżenie zostawić na fotelu dentystycznym sztuczną kupę.

Pytanie, jak w takich sytuacjach powinien się zachować dentysta. Czekam też sugestie dotyczące kolejnych dowcipów.