Wnikliwi czytelnicy DentystySadysty wiedzą, że na niczym nie zależy mi tak bardzo, jak na popularności. Wyrażonej wejściami na blog, komentarzami, a przede wszystkim komplementami.

Po długiej serii niepowodzeń (wciąż nie mam miliarda wejść dziennie) postanowiłem zastosować najskuteczniejszy, a zarazem najprostszy sposób na osiągnięcie rozgłosu. Oczywiście chodzi o goliznę.

Szczegółowa analiza problemu doprowadziła mnie do wniosku, że to doskonały pomysł.

Ponieważ sam jestem postacią rysunkową i zamiast męskiego narządu płciowego mam wiertarkę ręczną (jak myślicie, dlaczego ją tak trzymam? I dlaczego mam taki uśmiech? :) ), postanowiłem, że zamieszczę tu gołą babę.

Oto ona:
.
.
.
.
.
.
.
.
.
(napięcie rośnie)
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.