Coraz więcej dentystów umila pacjentom czas tortur przeróżnymi atrakcjami typu telewizja czy muzyka. Ostatnio, siedząc na fotelu u oprawcy, trafiłem na ten oto piękny utwór:

I to jest właśnie odpowiednia muzyka w odpowiednim miejscu! A nie jakieś tam relaksujące piardu-piardu. Pytanie tylko, jak bym się czuł, gdyby dentysta zaczął sobie to podśpiewywać… jeszcze bym ze strachu skoczył do monopolowego, żeby mu nie podpaść.

No, w każdym razie ogłaszam kolejny konkurs, w którym nie ma nic do wygrania! Czekam na propozycje innych piosenek dentystycznych.