Szanowni Państwo, kiedyś już wspominałem, że dostaję całkiem sporo informacji prasowych na maila. Branżowych.

Dzisiaj moją uwagę przykuł mail o temacie „Twoją żonę boli głowa? Wyślij ją do dentysty!”. W skrócie chodzi o to, że choroby zębów mogą powodować migrenę, a migrena – jak powszechnie wiadomo – to największa tragedia żonatego mężczyzny. Zatem trzeba dbać o zęby. W imię hedonizmu czy prokreacji – to już kwestia indywidualna.

Ja mam jeszcze inny pomysł. Może dentyści powinni połączyć siły i w kooperacji z innymi specjalistami mogliby otwierać gabinety dentystyczno-seksuologiczne? Albo poradnie małżeńsko-stomatologiczne? Skoro już dzisiaj dentyści wstrzykują botoks i nierzadko współpracują z różnymi magikami od dermatologii estetycznej i chirurgii plastycznej?

Jednego tylko wolałbym uniknąć. Gabinetów dentystyczno-ginekologicznych. Po pierwsze, jakoś tak głupio. Po drugie, gdyby nie daj Boże pomyliły się narzędzia… nieszczęście gotowe!