Bartek w dawno zapomnianym konkursie na wynalazek dentystyczny zaproponował stworzenie stanowiska „dętysty”. Cytuję autora pomysłu:

Dętysta (uwaga: DĘTYSTA, nie dentysta) – muzyk, który stojąc tuż za plecami pacjenta wygrywa piosenki na wszystkich instrumentach dętych jednocześnie robiąc pacjentowi taki hałas, że ten zapomina o bólu związanym z czynnościami wykonywanymi przez stomatologa.

Pomysł jest na tyle rewolucyjny, że powinniśmy chyba uderzyć z nim do urzędu patentowego.

Pytanie tylko, czy byliby dentyści chętni do zatrudniania dętystów. I czy tytuł dętysty sadysty przysługiwałby grającemu najgłośniej, czy fałszującemu najbardziej dotkliwie…