Fundacja Wiewiórki Julii ruszyła z kampanią społeczną. Pokazują w warszawskich tramwajach zdjęcia dzieci z zaawansowaną próchnicą.

Fundacja na co dzień bada dentystycznie dzieciaki w województwie mazowieckim. Wyniki kontroli oczywiście nie zachwycają. Stąd pomysł, żeby uruchomić Dentobus, czyli autobus wyposażony w stanowiska dentystyczne. Można by jeździć po szkołach i leczyć.

Pomysł niby ok, ale zastanawia forma kampanii. Podobno ludzie się buntują, bo od pokazywanych zdjęć robi im się niedobrze. Autorzy kampanii stwierdzają, że to bardzo dobrze, że taki był zamysł… ciekawe co będzie, jak komuś przyjdzie do głowy realizować w tramwajach kampanię np. o hemoroidach…

Poza tym, pozostaje pytanie, dlaczego potrzebna jest taka kampania i taki dentobus. Wiadomo, prywatni dentyści dla wielu rodziców są za drodzy. Publiczna służba zdrowia odstrasza dzieci i może zniechęcić do dentysty na całe życie. Wydaje mi się jednak, że największy problem tkwi w świadomości ludzi. Rodzice po prostu nie uczą dzieci dbania o zęby, bo sami są szczerbaci i spróchniali.

Profilaktyka rulez!