Kiedyś postanowiłem stworzyć serię wpisów o słynnych dentystach. Przez długi czas seria liczyła jeden wpis… :)

Potem doszedł wynalazca krzesła elektrycznego, ale na dzisiaj przygotowałem postać znacznie ciekawszą!

Oto dr King Schultz, jego koń Fritz i niesamowity wóz! Szczególnie ten wóz zrobił na mnie wrażenie. Coż za wspaniały pomysł na promocję gabinetu dentystycznego!

Mogę się założyć, że po seansach Django na polskich ulicach lawinowo zaczną się pojawiać samochody ze sprężynującymi zębami…

Właściwie niespecjalnie więcej mogę napisać, bo spojlerowałbym na potęgę. Jedno jest pewne – Django to pozycja obowiązkowa, szczególnie dla miłośników Quentina Tarantino. Poza tym, film jest dentystyczno-sadystyczny, za co bez wątpienia należy mu się Oskar (tak na serio, to jak Waltz nie dostanie za postać drugoplanową, to sam nie wiem).

Do tego, rewelacyjna muzyka. Właściwie każda piosenka ze ścieżki dźwiękowej świetna. Ech, na razie trudno kupić płytę (nigdzie nie ma), ale już sobie złożyłem zamówienie…

Dentysta-miłośnik Tarantino… to jest pomysł na jakąś niesamowitą postać filmową! ;)