Paulina w komentarzu do wpisu z konkursem na wynalazek wspomniała o dr. Albercie Southwicku, dentyście, któremu zawdzięczamy niezmiernie użyteczny przedmiot codziennego użytku - krzesło elektryczne.

Źródła podają wprawdzie dwie wersje – według pierwszej za wynalazcę uznawany jest Thomas Edison, dr Southwick miałby natomiast być konstruktorem – tzn. pierwszą osobą, która faktycznie zbudowała krzesło elektryczne. Zgodnie z drugą wersją wszelkie splendory spływają na Alberta Southwicka. Dentyści rulez!

Dwie „ciekawostki”:
1) Krzesło elektryczne miało być wynalazkiem humanitarnym, dzięki któremu skazańcy nie będą cierpieli. Nowy wynalazek miał zapewniać szybką egzekucję, w odróżnieniu od szubienicy, która nierzadko działała nie do końca zgodnie z zamysłem – nie zawsze dochodziło do skręcenia karku, czasem skazaniec dusił się w mękach, podrygując na stryczku ku uciesze gawiedzi.

2) Dr Albert Southwick wpadł na pomysł skonstruowania krzesła elektrycznego po tym, jak był świadkiem śmiertelnego porażenia prądem. Ofiarą był człowiek pod wpływem alkoholu, zwany potocznie pijakiem. Biedak dotknął urządzenia elektycznego, zszedł i w ten sposób wniósł niebagatelny wkład w rozwój nauki i techniki.