Historia zasłyszana.

Przychodzi matka z dzieckiem do dentysty. Dzieciak ma zęby w raczej słabym stanie. Matka twierdzi, że trudno go upilnować i zmusić do mycia. Poza tym, podjadanie słodyczy wieczorami, w nocy itd.

Dentysta: Oj, coś widzę, że nie dbamy o zęby jak trzeba.
Dzieciak: Yhy…
Dentysta: I chyba nie myjesz ich regularnie, co?
Dzieciak: Yhy…
Dentysta: A dlaczego nie myjesz?
Dzieciak: Bo… jestem zasrany brudas… jak tata!
Matka: … [purpura pięknie rozkwita na jej licu]