Dostaję regularnie newsletter z MedicalTribune.pl. Ostatnio przeczytałem zajawkę o tym, że ludzie mają prawo przychodzić do lekarza z aparatem, kamerą i dyktafonem. Mogą nagrywać przebieg leczenia, hospitalizacji itd.

Po co? Na pamiątkę, żeby zdyscyplinować lekarzy, żeby na wszelki wypadek mieć dowód w sądzie… nie wiem. I nie o to mi chodzi.

Wyobraziłem sobie, jak mogłoby wyglądać takie szpiegowanie w gabinecie dentystycznym… Kamera w przełyku? Za ósemką? Może w nosie?

No nie wiem. Jakieś pomysły?